Miejsca i historie, które zasługują na swoją własną powieść
​lub przynajmniej na jej znaczną część.

Jeżeli kochać, to tylko po arabsku - Isabel Fuentes Guerra
Powrót

Jeżeli kochać, to tylko po arabsku

Jak się okazuje, ludzie kultury zachodniej są bardzo ograniczeni, jeśli chodzi o pojmowanie miłości. Sprawa bowiem jest prosta: albo miłość jest, albo jej nie ma. Jedyny problem tkwi w stwierdzeniu, kiedy to, co czujemy, miłością można nazwać, a kiedy nie. Między innymi z tego względu wyznanie miłości jest dosyć kłopotliwe: tak naprawdę nigdy nie wiadomo, czy ten moment już przyszedł, czy jeszcze nie. Czasami miłość wyznajemy zbyt szybko, czasami zbyt późno, a czasami nigdy. W każdym z tych przypadków możemy się pomylić, co może nas kosztować bezpowrotną utratą szansy na spędzenie życia z kimś, kogo rzeczywiście kochamy lub wręcz przeciwnie: zobowiązanie się do spędzenia życia z kimś, do kogo czujemy coś zupełnie innego niż miłość.

Problem ten całkowicie lub chociaż po części mógłby zostać rozwiązany, gdybyśmy myśleli podobnie jak ludzie kultury arabskiej. Mają oni bowiem coś, czego my – ludzie zachodu, nie mieliśmy nigdy. Mają oni język arabski, który doskonale porusza się w sferze uczuć i który został uznany za najbardziej ekspresywny język w kwestii wyrażania emocji. Język arabski definiuje 11 etapów miłości: począwszy do etapu wstępnego aż do tego najbardziej zaawansowanego. Dzięki temu każda osoba jest w stanie określić, na jakim etapie miłości się znajduje i czego może spodziewać się dalej. Wszystkie etapy miłości mają swoje własne nazwy oraz dokładne opisy emocji. Nie ma co dalej przedłużać. Zobaczmy, jak to wygląda w praktyce:

1. Faza pierwsza (hawa) – przyciąganie.
Początek miłości. Słowo „hawa” oznacza wiatr. Uczucie, którego powiew i obecność czuć, ale nie jest ono jeszcze niczym trwałym.  
2. Faza druga (‘alaqah) – przywiązanie.
Miłość staje się bliska sercu i traci swą niestabilność (hawa).
3. Faza trzecia (kalaf) – zauroczenie.
Intensywność miłości wzrasta. Na twarzy pojawiają się rumieńce. Jest to znak, że miłość zaczyna mieć wpływ na nasze ciało.
4. Faza czwarta (‘ishq) – pragnienie.
Miłość staje się trwałą częścią nas. Oślepia i sprawia, że zaczynamy popełniać błędy. Miłość, która zdążyła już poznać działanie serca i która przepełniła je całkowicie.
5. Faza piąta (sha’af, law’ah, li’aj) – namiętność.
Intensywność zaczyna nas palić od środka. Ale jest to palenie przyjemne, przynoszące nam radość. Na tym etapie miłość jest ciągle uzdrawiająca, korzystna dla osoby zakochanej. Jest to jednak już ostatnia taka faza.
6. Faza szósta (shaghaf) – cierpienie.
Pierwsza faza miłości destruktywnej. Serce zaczyna chorować. A choroba ta w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do śmierci „pacjenta”.
7. Faza siódma (jawaa) – smutek.
Cierpienie rozprzestrzeniło się już po całym sercu, przekształcając się w ból i smutek. Osoba zakochana przestaje jeść, wyraźnie odczuwając niszczące działanie miłości.
8. Faza ósma (taym) – zniewolenie.
Serce staje się niewolnikiem miłości.
9. Faza dziewiąta (tabl) – choroba.
Miłość, która niegdyś przyjemnie paliła od środka, staje się naszym wrogiem. Powoduje chorobę i to w dosłownym znaczeniu. Pojawia się gorączka oraz inne symptomy świadczące o tym, że nasze ciało cierpi.
10. Faza dziesiąta (tadleeh) – nieład.
Faza, w której serce nadal jest niszczone. Tracimy poczucie równowagi, w naszych myślach pojawia się chaos, nieład. Jesteśmy rozkojarzeni i na niczym nie potrafimy się skupić. Chodzimy bez celu w tę i z powrotem.
11. Faza jedenasta (huyum) – niepoczytalność.
Ostatnia faza polegająca na całkowitej utracie poczytalności. Jest to faza zamykająca pewien etap, na co wskazuje ostatnia głoska wyrazu „huyum”, podczas której wymawiania mamy zamknięte usta. Jest to również pewnego rodzaju powrót do fazy początkowej (hawa), która oprócz wiatru, oznacza również „przyciągać” albo „zginąć tragicznie”.

Proszę Państwa, z taką listą emocji, jaka została przedstawiona powyżej, nic tylko znaleźć sobie odpowiedni obiekt i zakochać się ponownie. Chociaż by po to, aby przekonać się na własnej skórze, czy fazy zostały zapisane w odpowiedniej kolejności. Co więcej, od tej pory chyba już nikt z was nie będzie miał wątpliwości co do tego, na jakim etapie miłości się znajduje i w jaki sposób tę miłość wyrazić. Kochajmy się, drodzy Państwo. I niech miłość wypala każdego z nas.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o